Paranormalne

Kilka rodzajów potworów

Potwory to potwory. Duże, małe, owłosione, oślizgłe, płetwiaste, szponiaste, dwunożne, czteronożne lub żadne; nieznane światu, z wyjątkiem tych, którzy je spotykają. A może to one są nieznane? Niektóre pospolite zwierzęta były kiedyś mitami.

Panda olbrzymia była uważana za historię ludową opowiadaną przez miejscowych, ale odrzucaną przez zachodnią naukę, dopóki niemiecki zoolog Hugo Weigold nie zobaczył jej w 1916 roku.

Zoologia uznała północnoamerykańskiego żubra za wymarłego, dopóki w 1957 roku w Albercie w Kanadzie nie natknięto się na populację liczącą dwieście sztuk.

Plemiona w Demokratycznej Republice Konga twierdziły, że w okręgu Bas-Uele żyła gigantyczna małpa, która zabijała lwy i wyła do księżyca. Ta fantazyjna opowieść o stworzeniu zwanym Małpą Bili została ostatecznie potwierdzona przez naukę w 1996 roku.

Nauka jest czasami powolna, ponieważ musi mieć rację, zbierać dowody, obserwować stworzenia i zapisywać dane. A legendy są tylko tym: legendami. Czasami jednak legendy okazują się prawdziwe.

Okapi, rekin megalotny, goryl górski: wszystkie te stworzenia, kiedyś uważane za mity, dziś znajdują się w podręcznikach, a w niektórych przypadkach w ogrodach zoologicznych.

Jakie legendy kryją się w wielkim świecie, skradają się, czekają, czają się w ciemności?

Są jeszcze miejsca na ziemi, po których nigdy nie stąpały ludzkie stopy. Zobaczmy, co może tam być. Oto sześć potworów, które mogą istnieć.

1. Potwory morskie

Oceany to rodzaj wielkiego, który trudno sobie zwizualizować. Siedemdziesiąt jeden procent ziemi to ocean i choć większość z nich została zmapowana satelitarnie, szacuje się, że dziewięćdziesiąt pięć procent naszych wód nie zostało zbadanych. Po prostu nie wiemy, jakie życie jest tam na dole. Kiedy norweski poszukiwacz przygód Thor Heyerdahl i koledzy płynęli swoją tratwą z drewna balsowego z Peru do Polinezji w 1947 roku, zobaczyli życie morskie, którego nie potrafili wyjaśnić. Heyerdahl napisał w swojej książce o tej podróży, The Kon-Tiki Expedition: By Raft Across the South Seas, że niektóre noce, „kule światła trzy stopy i więcej w średnicy byłyby widoczne w dół w wodzie, migające w nieregularnych odstępach czasu, jak światła elektryczne włączone na chwilę.” Czym były te światła? Były częścią wielkiej niewiadomej.

Koelakant, krewny płucodysznych i uważany za wymarły od sześćdziesięciu sześciu milionów lat, został ponownie odkryty w 1938 roku, kiedy rybak złowił okaz u wybrzeży Południowej Afryki i pokazał kuratorowi muzeum. Nie wystarczy ci? Oto coś większego: osiemnastostopowy rekin megamutowy został znaleziony dopiero w 1976 roku. Powtórzę – dorasta do osiemnastu stóp długości.

Wszystko może pochodzić z naszych oceanów. Kraken, cadborosaurus, megalodon, żywy plezjozaur, Cthulhu, cokolwiek. Kałamarnica olbrzymia (która dorasta do czterdziestu trzech stóp długości) została sfotografowana dopiero w 2004 roku. Najwyraźniej musimy wyrzucić więcej sieci.

2. Thylacine

Thylacine, zwany również wilkiem tasmańskim lub tygrysem tasmańskim, był prawdziwym zwierzęciem. Czekaj. Było? A może jest? Trudno powiedzieć.

Ten mięsożerny marsupial pochodzący z Australii, Tasmanii i Nowej Gwinei po raz pierwszy pojawił się w epoce oligoceńskiej (33,9 mln do 23 mln lat temu) i przetrwał, dopóki człowiek nie zdecydował, że już go nie chcemy.

Kiedy osadnicy sprowadzili owce na tereny należące do thylacine, ten drapieżnik wierzchołkowy zrobił to, co robią drapieżniki wierzchołkowe: zjadł je. Po tym jak rząd australijski wyznaczył nagrodę za bestię, ta szybko zniknęła. Ostatni tygrys tasmański, Benjamin, zmarł w zoo w Hobart w poniedziałek, 7 września 1936 roku.

Ale Benjamin może nie być ostatnim. Od śmierci Benjamina w Australii i Tasmanii odnotowano setki obserwacji. W 2015 roku Greg Booth i jego ojciec Joe Booth napotkali to, co twierdzą, że było thylacine podczas bushwalking. Wydawało się, że to prawdziwa sprawa. Nakręcili ziarniste wideo bestii z młodym i pokazali je badaczowi thylacine Richo Richardsonowi.

„Nie sądzę, że to thylacine. Wiem, że to thylacine” – powiedział Richardson tasmańskiej gazecie The Mercury. „Thylacine istnieje i nie chcę niczego więcej niż tego, aby gatunek przetrwał, a jego dobrostan był zadbany”.

Thylacine istniał przez 33,9 miliona lat. Kim jesteśmy, aby powiedzieć temu marsupialnemu wilkowi, że już nie może?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *